USA 2009, reż. Andy Fickman, wyk. Dwayne Johnson, Anna Sophia Robb, Alexander Ludwig, Ciaran Hinds, kina: Cinema City: Arkadia, Bemowo, Galeria Mokotów, Janki, Promenada, Sadyba, Multikino: Ursynów, Złote Tarasy, NoveKino Praha, Silver Screen: Puławska, Targówek, Wola
O tym, że kosmicie regularnie odwiedzają Ziemię, filmowcy przekonują nas od dawna. W filmie Andy’ego Fickmana wybrali na miejsce odwiedzin chyba najlepszą z możliwych lokalizacji – Las Vegas. Dlaczego?
Do stolicy hazardu właśnie zjechali miłośnicy UFO. Odbywają się panele dyskusyjne i konferencje o życiu na innych planetach, ludzie przebrani za kosmitów paradują po rozświetlonych neonami ulicach. Słowem – raj dla fanów zjawisk paranormalnych i pozaziemskich cywilizacji.
Podobno indie rock umiera, bo zabrakło mu świeżego powietrza, oddechu i tchnienia nowości. To być może ma miejsce w Wielkiej Brytanii. U nas, kiedy słucha się takich zespołów jak Monday Rebels, które dziko rwą się do występów z nowym materiałem, trudno dać wiarę w pogłoski o końcu pewnej epoki.
Zespół powraca na deski Jadłodajni po listopadowym koncercie, kiedy promował singiel „Trans Macabre”; teraz jest w przeddzień wydania nowego materiału.
Muzycy grają bardzo taneczną odmianę gitarowego rocka z Wielkiej Brytanii z pogranicza indie, brit popu, popu i rock’n’rolla. Deklarują, że nie odpuszczają nigdy, nawet gdyby na występ przyszły trzy osoby, co od pewnego czasu już im nie grozi, bo zagrali tyle razy, że sława prostych, chwytliwych melodii Monday Rebels rozeszła się kanałem szeptanym i pocztą elektroniczną.
Nasz czołowy saksofonista Piotr „Bocian” Cieślikowski wystąpi z nowym programem „Alchemy of Soul”, a towarzyszyć mu będą: kontrabasista Wojciech Pulcyn i perkusista Arek Skolik.
Grę Ceślikowskiego charakteryzuje troska o brzmienie, wypracował wyjątkowo bogaty i oryginalny ton. W improwizacjach nawiązuje do najwybitniejszych klasyków stylu: Stana Getza, Benny’ego Golsona, Johna Coltrane’a, ale najbardziej do Joe Hendersona i Groovera Washingtona Jr.
Cieślikowski zadebiutował 20 lat temu w grupie Kazimierza Jonkisza, w 1991 r. wystąpił z nią na Jazz Jamboree. Później wyjechał w USA, gdzie nawiązał kontakty z tamtejszymi sławami. Dzięki temu mogliśmy go usłyszeć w Poalce, m.in. na festiwalu Jazz na Starówce, z saksofonistą Scottem Hamiltonem i organistą Dr. Lonnie Smithem.
Doctor of Doom, kino Muranów, ul. gen. Andersa 1, bilety: 10 zł, rezerwacje: tel. 022 831 03 58, wtorek (5.05), godz. 20
DKF Muranów pokaże nakręconą w 1963 roku opowieść o grupie meksykańskich zapaśniczek. Ubrane w obcisłe stroje zawodniczki muszą pokonać szalonego doktora oraz będącego na jego usługach potwora zwanego Gomarem. Przyda się siła mięśni, ale też kobieca intuicja.
Nocny koncert zagrała tam grupa Paristetris, przez cały czas trwania festiwalu będą rozgrywały się kolejne wydarzenia towarzyszące imprezie.
Miejmy nadzieję, że tradycją stanie się, że to niezwykłe miejsce będzie sercem najważniejszych imprez kulturalnych stolicy, co zresztą postulowali na naszych stronach ludzie aktywnie działający w Warszawie. Jest na to szansa, bo miasto przeznaczyło lokal na działalność kulturalną i artystyczną. Oferty mają spływać do urzędu gminy śródmieście do 22 maja. Na propozycje miasto czeka do 22 maja (o zasadach wynajmu czytaj na www.srodmiescie.warszawa.pl)
McMafia przedstawia szczery do bólu obraz gigantycznego, międzynarodowego biznesu przestępczego na Bałkanach, Ukrainie, Bliskim Wschodzie, w Rosji, Indiach, a także w Afryce, Izraelu, Kanadzie i wielu innych krajach.
Tym co łączy przestępczy światek Wschodu i Zachodu jest niepohamowana żądza pieniądza, wsparta na przekonaniu, że nikt przy zdrowych zmysłach nie zawaha się zaspokoić potrzeb konsumentów jedynie dlatego, że jest to nielegalne czy że giną przy tym ludzie.
Autor książki, Misha Glenny, spędził trzy lata badając przestępczość zorganizowaną na całym świecie. Szukał zależności między polityką, gospodarką i historią danego kraju, a sposobem, w jaki funkcjonuje w nim mafia. Szkicował kanały przerzutowe nielegalnych towarów (od narkotyków po podróbki markowych ubrań) i przyglądał się wielu firmom o wątpliwej legalności.
Dziennik writes that the French are accusing the Polish Chamber of Tourism of plagiarism.
They say that an advert, using the slogan ‘We’ve already been to your place, now it’s time to visit us’ uses visual elements which have featured in previous ad campaigns in 2004 that they have used trying to lure tourists to France.
The ad agency, Young&Rubicam, who made the Polish advert, defends their design by commenting that one has to take the whole piece into account to call it plagiarism, not simply a fragment of it. Plus, adds the paper, the French ad was for the Eurostar rail service and the Polish ad has a completely different intention.
Dziennik headlines with a article on Poland’s inability to efficiently build a motorway system with the headline: ‘Highway-like product,’ playing off the low-quality fake chocolate candy bars so popular during the communist-era – and referring to the poor quality of the, still being-constructed, highways in Poland.
The daily writes that the government has basically given up on their goal of having a solid network of motorways built in the country in time for the UEFA Euro 2012 championship and have instead resorted to simply making existing roads more passable.
However, the paper adds that these roads will not have rest stops, gas stations, overpasses for pedestrians, barriers or really anything that proper highway should have.
Both Dziennik and Rzeczpospolita report on the increasingly optimistic chances of Wlodzimierz Cimoszewicz becoming the Secretary General of the Council of Europe.
Cimoszewicz, a former prime and foreign minister of Poland advanced yesterday to the second round of the process and the final decision is to be decided in June.
Dziennik writes that there are now only two candidates remaining. Cimoszewicz is joined by former Norwegian PM Thorbjorn Jagland, who only received two more votes than the Pole in yesterdayR17;s vote.
The paper adds that it was Prime Minister Donald TuskR17;s idea to nominate Cimoszewicz, despite the fact that he was a prominent member of the post-communist Democratic Left Alliance. The daily speculates that this is part of a strategy by Tusk to garner support from the SLD in order to bolster his party, Civic PlatformR17;s majority in parliament.